Helena i Kordian - PowerPoint PPT Presentation

helena i kordian n.
Download
Skip this Video
Loading SlideShow in 5 Seconds..
Helena i Kordian PowerPoint Presentation
Download Presentation
Helena i Kordian

play fullscreen
1 / 85
Helena i Kordian
187 Views
Download Presentation
ralph
Download Presentation

Helena i Kordian

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - E N D - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Presentation Transcript

  1. Helena i Kordian

  2. Dominik Zdziebło – Danowski „Kordian” i jego żona: Helena Antonina Danowska - Zdziebło z domu Klimas

  3. Jastrzębie Dolne Źródło ilustracji: Berezowski Stanisław: Turystyczno- krajoznawczy przewodnik po województwie śląskim. Katowice: Nasza Księgarnia, 1937, s. 329. Dominik urodził się 31 lipca 1914 roku na Pochwaciu (dziś dzielnica Jastrzębia Zdroju)

  4. Przedwojenne zdjęcia Jastrzębia Źródła ilustracji: Gruszczyk Marek: Zatrzymane w pamięci : Dawny powiat rybnicki na pocztówce. Racibórz: Baterex, 2004. ISBN 83-914200-199, s. 122. Berezowski Stanisław: Turystyczno- krajoznawczy przewodnik po województwie śląskim. Katowice: Nasza Księgarnia, 1937, s. 349.

  5. Pochwacie Źródło ilustracji: Atlas miast województwa śląskiego. Wyd. 2. Warszawa: PPWK, 2006. ISBN 83-7329-710-3, s. 55.

  6. Rodzina Zdziebłów: Od lewej u góry: Karol, Antoni, Stanisław, Józef, Alojzy, Zygmunt, Gertruda, Katarzyna, Matylda, Anna, Izydor, matka Florentyna (z domu Kocur), ojciec Karol i Dominik (12 dzieci) Źródło ilustracji: Musioł Józef: Od Wallenroda do Kordiana : Dramatyczne Ślązaków wybory. Katowice: Śląsk, 2000. ISBN 83-7164-135-4, s. 351.

  7. Źródło ilustracji: Mrożkiewicz Jarosław: Świadek historii. „Jastrząb” 2008 nr 5, s. 11. Rodzice byli ludźmi prostymi. Swoje dzieci wychowali na ludzi bogobojnych, pracowitych. Dążyli do tego, by najzdolniejszym zapewnić wykształcenie. Dobra, wspaniała osoba, kochająca swoje dzieci, pracowita i pomagająca im we wszystkim - tak swoją teściową Florentynę wspomina Helena

  8. Bracie Zdziebłowie od lewej: Dominik, ksiądz Izydor, Stanisław Źródło ilustracji: Musioł Józef: Od Wallenroda do Kordiana : Dramatyczne Ślązaków wybory. Katowice: Śląsk, 2000. ISBN 83-7164-135-4, s. 353. Dominik ukończył studia. Jego siostra Anna była absolwentką seminarium nauczycielskiego Sióstr de Notre Dame w Strumieniu. Izydor został księdzem w zgromadzeniu księży misjonarzy św. Wincentego à Paulo w Krakowie.

  9. Galeria Historii Miasta Jastrzębie Źródło ilustracji: Ręczna pralka i magielnica. „Gość Niedzielny” z 27 kwietnia 2003, s. 24. Ojciec nie pił, nie palił i nie mówił za wiele. Działał w radzie parafialnej, radzie gminnej, jako ławnik sądu powiatowego. Był zwolennikiem polityki Korfantego. Na czas plebiscytu sprowadził ze Lwowa trzy siostry zakonne, które miały prawo głosować. Dokupił ziemi, wybudował drugi dom.

  10. Zdjęcia: Renata Kowacka W 1927 roku Karol Zdziebło, mąż Florentyny, ojciec 12 dzieci ufundował na Pochwaciu kapliczkę. Przeznaczył na nią oszczędności, które przeciętny mężczyzna wydaje na alkohol i papierosy.

  11. Zdjęcia: Renata Kowacka To od lat miejsce kultu, nabożeństw majowych, ołtarza na Boże Ciało. A okresie okupacji – punkt kontaktowy miejscowej AK.

  12. Dominik na tle rodzinnego domu(wzniesionego w latach 1930-tych) Źródło ilustracji: Musioł Józef: Od Wallenroda do Kordiana : Dramatyczne Ślązaków wybory. Katowice: Śląsk, 2000. ISBN 83-7164-135-4, s. 352.

  13. Na zdjęciach działające od 1922 roku Polskie Gimnazjum w Rybniku, gdzie w 1933 roku Dominik zdał maturę. Był pierwszym w rodzinie, który mógł rozpocząć naukę w polskiej szkole podstawowej. Wyróżniał się wyjątkowymi uzdolnieniami i pracowitością. Codziennie szedł na piechotę do dwora kolejowego w Jastrzębiu by dojechać do Rybnika. Po szkole pracował w gospodarstwie. Źródła ilustracji: Gruszczyk Marek: Mała Ojczyzna Rybnik na starej karcie pocztowej 1897-1945. ISBN 83-914200-0-0, s. 48. Pocztówka wydawnictwa M. Stronczka. Księga Pamiątkowa XXV-lecia Państwowego Gimnazjum i Liceum w Rybniku, s. 120, 125, 142.

  14. Dominik w 1937 roku w Krakowie, na Akademii Handlowej ukończył z odznaczeniem wydziały: ogólnohandlowy, samorządowy i pedagogiczny. W czasie studiów pracował na swoje utrzymanie i znajdował jeszcze czas na działalność w organizacjach akademickich.

  15. W styczniu 1936 roku Dominik odwiedzał w Bielsku swoją siostrę Annę, która uczęszczała do prywatnej szkoły sióstr Notre Dame w Bielsku. Przy okazji na prośbę kolegi zaniósł list rodzinie Klimasówi tak poznał czternastoletnią Helenę. Źródło ilustracji: Musioł Józef: Od Wallenroda do Kordiana : Dramatyczne Ślązaków wybory. Katowice: Śląsk, 2000. ISBN 83-7164-135-4, s. 354. Fot. Rozmus.

  16. Źródło ilustracji: prywatne zbiory rodzinne. Helena idzie pod ręką z koleżanką. Po lewej stronie matka

  17. Helena z ojcem w 1938 roku, w Bielsku Źródło ilustracji: prywatne zbiory rodzinne.

  18. Legitymacja szkolna z 1939 roku siedemnastoletniej Heleny Klimas. Źródło ilustracji: Helena Danowska-Ździebło: Miłość, Syberia i powrót. „Śląsk” 2010 nr 5, s. 19. Oraz prywatne zbiory rodzinne.

  19. Dominik po studiach zaczął pracować w Katowicach w weekendy odwiedzał rodzinę Klimasów. Z Brześcia nad Bugiem, gdzie odbywał służbę wojskową pisał listy do Heleny. Źródło ilustracji: Berezowski Stanisław: Turystyczno- krajoznawczy przewodnik po województwie śląskim. Katowice: Nasza Księgarnia, 1937, s. 367, 369. Bielsko - Biała

  20. Mile wspominam spacery i wycieczki z Dominikiem na Klimczok i Szyndzielnię wraz z moim ojcem– wspomina Helena Źródło ilustracji: Morcinek Gustaw: Śląsk. Poznań: Wegner, 1933. s. 21.

  21. Dominik Zdziebło w mundurze podchorążego Źródło ilustracji: Musioł Józef: Od Wallenroda do Kordiana : Dramatyczne Ślązaków wybory. Katowice: Śląsk, 2000. ISBN 83-7164-135-4, s. 354. Po studiach Dominik przeszedł przeszkolenie w Dywizyjnym Kursie Podchorążych Rezerwy w Brześciu nad Bugiem. Ukończył je z piątą lokatą w stopniu plutonowego podchorążego – specjalizacja przeciwpancerna. 27 sierpnia 1939 roku, kilka dni przed wybuchem wojny – założył mundur.

  22. Po kilku latach młodzi są już zaręczeni. Zbliża się wojna. Dominik wybiera się do jednostki wojskowej w Brześciu. 27 sierpnia 1939 roku na dworcu PKP w Katowicach-Ligocie Helena i Dominik rozstają się na siedem lat. „Spotkanie na dworcu było cudowne, a zarazem smutne. Przyrzekliśmy sobie jeszcze raz dozgonną miłość. Z płaczem wracałam do domu” – wspomina Helena

  23. 1 września 1939 roku skończyło się moje cudowne dzieciństwo. Dzień wybuchu II wojny światowej. 17 września: mój ojciec stojący przy oknie, za którym drogą, piechotą wkraczało wojsko sowieckie… - wspomina Helena

  24. Dominik bierze udział w kampanii wrześniowej jako młody oficer generała Kleeberga. Trafia do niewoli, z której ucieka do rodzinnej wsi w polskim mundurze. Mundur składa w ręce owdowiałej matki. Rodzina urządza swoisty pogrzeb temu polskiemu mundurowi. Dominik wraca do Krakowa gdzie organizuje armię podziemną i zostaje dowódcą zgrupowania „Żelbet” AK.

  25. Dominik Zdziebło był dowódcą jednostki AK liczącej ponad 5 tys. zaprzysiężonych żołnierzy. Działalność zbrojna „Żelbetu” obejmowała Kraków, Ziemię Miechowską, Myślenicką, Olkuską, Beskid Wyspowy, Podhale…

  26. Dominik Zdziebło-Danowski – „Kordian”, dowódca krakowskiego zgrupowania „Żelbet”: niski, krępy, z przystrzyżonym wąsem, mówiący z namysłem, zawsze na końcu. Pozwalał się podkomendnym wygadać, słuchał uważnie, rozważał wszystkie „za” i „przeciw”, nim zakończył: „to uważaj za rozkaz” – wspomina Wojciech Żukrowski Źródło ilustracji: Musioł Józef: Od Wallenroda do Kordiana : Dramatyczne Ślązaków wybory. Katowice: Śląsk, 2000. ISBN 83-7164-135-4, s. 349.

  27. Dominik Zdziebło kochał Kraków i nigdy nie pozwolił na walki w mieście. Jako dowódca AK starał się bić wroga poza murami Krakowa - by nie narażać ludzi i miasta – pomnika kultury polskiej. Nie dopuścił do wybuchu powstania, robił wszystko, by okupanci nie wysadzili w powietrze zabytków.

  28. Źródło ilustracji: Musioł Józef: Od Wallenroda do Kordiana : Dramatyczne Ślązaków wybory. Katowice: Śląsk, 2000. ISBN 83-7164-135-4, s. 370. Oryginalny podpis „Kordiana” pod rozkazem

  29. Niechętnie przystawał na samowolkę. Należał do dowódców, którzy nie budują swojej sławy na poległych żołnierzach. Myślał o niemieckich represjach, jakie każda zbrojna akcja wywoła. Nie człowiek, lecz kryształ, wzór wojskowej i trudniejszej cywilnej odwagi – wspomina Wojciech Żukrowski Źródło ilustracji: prywatne zbiory rodzinne Zdjęcie wykonane w 1942 roku

  30. Jedno z okupacyjnych wcieleń „Kordiana” Źródło ilustracji: Musioł Józef: Ludzie tej ziemi. Warszawa: Wydawn. MON, 1980. ISBN 83-11-06511-X. Miał wyjątkowy dar zjednywania sobie ludzi i włączania ich do walki. Często byli to oficerowie o wiele wyżsi od niego stopniem wojskowym. Był niezwykle odpowiedzialny. Przez cały okres wojny ukrywał się, zmieniając wygląd zewnętrzny i pseudonimy: „Ryś”, „Zaremba”, „Kordian”…

  31. Rasowy, zacięty Ślązak, twardy, nieustępliwy, wybitny organizator wychowany na tradycji walk powstańczych, człowiek o ogromnym darze zjednywania sobie ludzi – tak charakteryzuje Dominika Stanisław Goczoł „Nawara” Źródło ilustracji: Musioł Józef: Ludzie tej ziemi. Warszawa: Wydawn. MON, 1980. ISBN 83-11-06511-X.

  32. Prawy, wielki patriota, bez reszty oddany sprawie walki z hitlerowskim najeźdźcą, stale ścigany, żył w niezwykle ciężkich czasach, skrupulatny, nie tylko kierował, ale sam brał udział w poważniejszych akcjach zbrojnych. Na dowódcę nie był kreowany, ale na niego wyrósł – wspomina Dominika Jan Zienkowicz „Siekierz” Źródło ilustracji: Musioł Józef: Od Wallenroda do Kordiana : Dramatyczne Ślązaków wybory. Katowice: Śląsk, 2000. ISBN 83-7164-135-4, s. 349.

  33. „Kordian” w czasie inspekcji podległych oddziałów. Człowiek energiczny i odważny - mówi o nim Józef Spychalski „Luty” Źródło ilustracji: Musioł Józef: Ludzie tej ziemi. Warszawa: Wydawn. MON, 1980. ISBN 83-11-06511-X.

  34. Wojciech Kiełkowicz – „Orlik”, adiutant „Kordiana” Źródło ilustracji: Musioł Józef: Ludzie tej ziemi. Warszawa: Wydawn. MON, 1980. ISBN 83-11-06511-X.

  35. „Kordian” swoją służbę kończy w stopniu majora. Odznaczony Krzyżem Walecznych, Krzyżem Virtuti Militari, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

  36. Polska Ludowa w 1945 roku nadała Dominikowi Odznakę Grunwaldzką oraz Medal Zwycięstwa i Wolności.

  37. Rodzina Zdziebłów z Pochwacia zaprzysiężona z początkiem 1940 roku udzielała schronienia uciekinierom. Zbierała datki dla poszkodowanych. Kolportowała gazetkę „Zew”. Czynnie walczyła w szeregach Armii Krajowej.

  38. 2 kwietnia 1943 roku w Koronowie ginie śmiercią męczeńską stryj Dominika – ks. Franciszek Zdziebło. Źródło ilustracji: Musioł Józef: Od Wallenroda do Kordiana : Dramatyczne Ślązaków wybory. Katowice: Śląsk, 2000. ISBN 83-7164-135-4, s. 361.

  39. Niemcy Ślązaków traktowali jak mięso armatnie. Brat Dominika, Józef Zdziebło w marcu 1942 roku został wcielony do niemieckiego wojska. Jego dezercja dla rodziny oznaczałaby w najlepszym wypadku utratę domu i wywóz do obozów koncentracyjnych. Śląscy polscy patrioci w czasie „palcówki” także musieli z bólem serca kłamać. Za wpisanie narodowości „polskiej” groziło wysiedlenie i utrata gospodarki. Źródło ilustracji: Musioł Józef: A ruska kula uwiera. „Śląsk” 2008 nr 1, s. 18- 24.

  40. Józef Zdziebło w mundurze frontowego żołnierza Wermachtu osłaniał różne akcje AK. Źródło ilustracji: Musioł Józef: A ruska kula uwiera. „Śląsk” 2008 nr 1, s. 18- 24.

  41. W czasie, gdy Dominik walczy w szeregach Armii Krajowej rodzina Heleny zostaje deportowana. Łącznie w głąb ZSRR wywieziono przeszło milion osób. 29 czerwca wywieziono nas na Syberię. Pociąg towarowy, w bydlęcym wagonie około 60 osób. Ciasno, duszno.Wieziono nas 16 dni. Dawano nam tylko po kromce chleba i wrzątek na cały dzień.

  42. Pobyt w łagrze. Praca w lesie na mrozie dochodzącym do minus 55 stopni od 7.00 do 19.00. Na cały dzień miska owsianki i kromka chleba. Tylko raz w zupie było trochę mięsa, bo koń złamał nogę. 18 listopada przy powale drzew zmarł ojciec Heleny.

  43. 1944 rok. Helena Klimas w pomocniczej służbie kobiet W ciągu tych kilku miesięcy otrzymałam osiem kartek pocztowych (reszta nie dotarła) pełnych miłości i wiary w nasz powrót od mojego ukochanego Dominika. Źródło ilustracji: prywatne zbiory rodzinne.

  44. 13 września 1941 roku dowiedzieliśmy się o amnestii dla Polaków. O tworzącej się Armii Andersa. Rozpoczęła się nasza trudna i długa (trwająca trzy miesiące) podróż na południe ZSRR. O głodzie i chłodzie. Pod koniec marca wreszcie opuszczamy ZSRR, jedziemy statkiem do Persji. Źródło ilustracji: prywatne zbiory rodzinne.

  45. W obozie wojskowym z matką. Po prawej kuzyn Dominika – Szymon Białecki. Źródło ilustracji: Helena Danowska-Ździebło: Miłość, Syberia i powrót. „Śląsk” 2010 nr 5, s. 24

  46. Źródło ilustracji: prywatne zbiory rodzinne. Helena z koleżankami przed maturą

  47. Źródło ilustracji: prywatne zbiory rodzinne. Helena, Kuzyn Dominika Szymon Białecki i koleżanka ze szkoły – zdjęcie zrobione po maturze w Tel Awiwie

  48. Źródło ilustracji: prywatne zbiory rodzinne. W grudniu 1945 roku w Wigiliędostałam list ze zdjęciem Dominika i jego pismem: „wracajcie pierwszym transportem, ja pokryję koszta podróży”.

  49. Polska, jest tu, między Bugiem a Odrą, nie w żadnym Londynie czy Newjorku – pisał do Heleny przynaglając ją do powrotu:Wracaj! Polskę odbudować można tylko w Polsce.

  50. Helena z Dominikiem nad Morskim Okiem w czerwcu 1946 roku Źródło ilustracji: prywatne zbiory rodzinne. 29 grudnia 1946 roku w Słubicach nad Odrą odbył się ślub Heleny i Dominika. Uroczystość celebrował brat Dominika - ksiądz Izydor. UB zabrało fotografowi wszystkie zdjęcia i film ze ślubu…