Download
w dobie gdy inni producenci strzelanek graj n.
Skip this Video
Loading SlideShow in 5 Seconds..
Czy warto kupić Counter-Strike Global Offensive PowerPoint Presentation
Download Presentation
Czy warto kupić Counter-Strike Global Offensive

Czy warto kupić Counter-Strike Global Offensive

3 Views Download Presentation
Download Presentation

Czy warto kupić Counter-Strike Global Offensive

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - E N D - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Presentation Transcript

  1. W dobie gdy inni producenci strzelanek grają na oprawę graficzną czy maksymalną efektowność, Valve podąża własnymi, wycieranymi przez lata ścieżkami. Wynikiem tegoż istnieje następujący Counter-Strike, tytuł jakże inny od obecnych przedstawicieli gatunku FPS. Czy poczciwy CS ma więcej rację bytu i o w zespole się nim zainteresować, gdy wciąż namiętnie gramy w którąś z poprzednich odsłon? Na te, a jeszcze inne pytania postaram się odpowiedzieć w tej recenzji. Global Offensive robi wrażenie przygotowanego pod nowe standardy, ale autora nie zapomnieli o klasyce. Po odpaleniu wita nas odświeżone menu, radykalnie zmienione w układu do swoich menusów, jakie widywaliśmy wcześniej. I tu zakłada się kolejna zmiana, czyli podział gry. Dostajemy do wyboru – albo zajmujemy się według zasad ustalonych z góry przez Valve, albo wybieramy standardowe, prywatne serwery. Pierwsza wersja jest udana z faktu widzenia początkujących osób, które nie są zbyt dużo obeznane w treściach, którymi prowadzi się seria. Dostają bowiem możliwość wyboru, w których typach wybierają się bawić, a wtedy ruszają na odkryty przez produkcję serwer. Systemów jest trochę, poczynając od bawiącego nas od dawna odbijania zakładników i podkładania bomb. Studio rozszerzyło jednak zakres konkurencji, dokładając Wyścig Zbrojeń i Demolkę. Ten podstawowy więc nic nowego jak synonim popularnego "gungame", gdzie po zabiciu określonej liczby graczy kupujemy nową broń, a po śmierci niemal od razu powracamy do zarabiania a ruszamy przed siebie. Gra jest duża, giniemy co chwilę, ale zabawy przy obecnym stanowi właściwie wielu, a przy tym ostatnie szczególnie udany twórz na trening strzelecki przed większymi wyzwaniami. Demolka to związanie Wyścigu zbrojeń z klasycznym „plantowaniem paki”. Nową broń dostajemy co rundę, po zlikwidowaniu przeciwnika. Zabawa rozwija się na bardzo ku temu wykonanych lokacjach, z zaledwie jednym miejscem na podłożenie ładunku, oraz do ostatniego jedyne mapki są delikatniejsze również jakby bardziej intymne, niż ma wówczas pole w tradycyjnych trybach. Gdy już przy mapach jesteśmy, to chodzi im się kilka słów. Valve wraca do własnej dyspozycji domyślnie kilka klasycznych plansz – Aztec, dust, dust 2, Office, Inferno, Italy, Nuke i Train. Stanowią ostatnie lokacje-legendy, z garścią modyfikacji. Na jakichś dodano dodatkowe przejścia, na innych poprzestawiano/dołożono/usunięto skrzynki lub inne osłony. W przypadku „Italki” aranżacja dodatkowego tunelu wykazała się bardzo odpowiednim pomysłem, bo o ile wcześniej plansza taż znacznie dużo faworyzowała zespół terrorystów, to dziś szanse są niemal równe po obu stronach. To toż dotyczy się pierwszego dusta, gdzie w podziemnym tunelu wyżłobiono boczny korytarz, po jakim grzecznie schodkami można wpisać na most, co wyrównuje z kolei szanse „tych niskich”. Na reszcie mapek, jak szybko wspomniałem, kolei są głównie kosmetyczne zaś w sumie ciężko uznać to, czy wyszły one na pozytywne, albo na krótkie. Prócz klasyków jesteśmy też niemało mniejszych lokacji do drugich systemów, wyglądających jak dużo pozytywne wrażenie. W toku najbliższych miesięcy pojawią się zaś fanowskie mapki, jakie znacznie często występują nieprzeciętny poziom. Na nie musimy jednak chwila poczekać. Sporo wyrazów już za nami, a jednak nie było jeszcze ani słowa na punkt rozgrywki, a obecna stanowi tu motywem przewodnim, nad którym twórcy wylali że najwięcej potu. Po pierwsze oraz najważniejsze – to zawsze jest Counter- Strike. Możecie świadczyć, że gameplay nieco zalatuje Team Fortressem dodatkowo żyć chyba coś racji w współczesnym jest, ale jądro rozgrywki pozostaje niezmienne. Brak możliwości strzelania przez szczerbinkę, brak przybliżenia (prócz mebla z lunetą rzecz jasna) czy kule latające według własnego widzimisię – to odpowiednio CS. Strzelanie w biegu jest wyłącznie pozbawione sensu, bo zamiast podziurawić przeciwnika, podziurawimy powietrze. Tutaj dzieli się precyzja, trzeba przystanąć, oddać szybką i zdrową serię, najlepiej dokładnie w głowę, i przechodzić dalej. Prucie ołowiem na oślep czy walenie po nogach daje tyle, co nic, jednak czasami zabłąkana kula potrafi wylądować w czole przeciwnika. To ponad się nie zmieniło.

  2. Do rozgrywki powróciło "skanowanie". Kto wykorzystywał w CS 1.6, ten zna, jak zwykłym obrazem były kobiety strzelające po ścianach, aby trafić stojącego za nimi wroga. Propozycja była łatwa właśnie w niektórych miejscach, bo inaczej gra nie była najmniejszego sensu. W Source z ostatniego zrezygnowano, jednakże w Global Offensive znów możemy marnować amunicję i uderzać w beton, a nuż kogoś trafimy, co dodatkowo zostanie wynagrodzone specjalnym symbolem. Tu jednak rzucają się radości z fizyką, o ile oczywiście silna zatem nazwać, bo Valve wprowadziło jedno, dość irytujące ograniczenie. Pamiętacie przewracanie biurowych szafek czy przestawianie krzesełek na Office w celu zablokowania przejścia antyterrorystom? A może kojarzycie latające beczki, lub nowe tego standardu elementy? W GO tego zawsze brakuje. Wszelakie krzesła, szafki, beczki, czy automaty z wodą są twardo przytwierdzone do źródła również nawet wybuchający obok granat nie jest w bycie wyrządzić im krzywdy. Gdzieniegdzie usuniemy ze ściany jakiś telewizor czy rozwalimy odpowiadające na stoisku owoce, ale interakcję z otoczeniem ograniczono do minimum. Interesuje mnie czy to korzystny krok Valve, lub może dotyczy on z jednych technicznych niezgodności. Czuje się oraz bardzo dobrze. Grając miałem odczucie, że studio przy tworzeniu fizyki strzałów wzięło kod z Left 4 Dead, Team Fortress i Counter-Strike 1.6, całość wrzuciło do jednego worka i znacznie wymieszało. W skutku tego stanął dość unikatowy system prucia ołowiem, jakiemu stanowi wystarczająco blisko do nowej z wymienionych wcześniej gier, i jednocześnie określa go świeżość, przez co potrzebujemy uczyć się oddawania strzałów niemalże od podstaw. Początki, kiedy wtedy w „CeEsie”, są trudne, natomiast na chwilę obecną wymiataczy zbyt dużo na serwerach nie ma, więc edukacja przechodzi w wagę bezboleśnie. Co bardzo, nieco niewiele osób kwalifikuje się na radość ze słynną AWP w dłoni. Żyć może występuje zatem z bieżącego, że Valve nieco utrudniło niesienie z tej niesamowitej snajperki. Rozchodzi się bowiem o to, iż w w trakcie celowania przez lunetę, przy poruszeniu postacią, obraz na chwilę się zamazuje a tylko powstanie na baczność daje upragnioną stabilizację. Przeładowywanie karabinu poprzez dużą zmianę przechowywanej w ręki broni zostało jednak bez zmian a w pełni dobrze, bo zabieg tej opcji zniszczyłby samą z perspektyw charakterystycznych serii. https://counterstrikesteam.pl/cs-1-6-download/ Zmodyfikowano za to celownik. Klasyczne cztery prostopadłe względem siebie kreski zastąpiono czymś wielu dużo niebezpiecznym, okazującym się z niewielu ruchomych elementów, zmieniających danie w współzależności z ruchu czy pozycji, w jakiej się znajdujemy. Nic nie jest natomiast na przeszkodzie aby powrócić do bardziej archaicznego rozwiązania. Zabrakło zaś możliwości personalizacji menu służącego do kupienia ekwipunku, które odbyło gruntowny remont. Dość mało efektowne belki znane z ostatnich części wyewoluowały na rozłożony na drugie kategorie okrąg, który tak całkiem łatwo będzie się obsługiwać posiadaczom konsol. Na PC teraz tak wygodne wówczas nie jest, jednak po takim okresie przechodzi się przyzwyczaić, a do ostatniego autorzy pozostawili możliwość szybkich zakupów przy użyciu klawiatury, więc de facto nowoczesne rozwiązanie nie jest niebezpieczne. Ciekawą informacją są kolei w arsenale. Do lamusa broni dołączyły różne sposoby granatów, a wśród nich koktajl Mołotowa i Wabik. Ten główny znajduje zastosowanie dość często również przyczynia do walki garść taktyki. Możemy przy jego usług zablokować przejście przeciwnikowi, rzucając mu pod nogi płonącą niespodziankę. Oczywiście pewno on spróbować przejść po rozżarzonej ścieżce, jednak taż otrzyma mu znaczącą ilość punktów działania również zahamuje jego ruchy. Kilka razy udało mi się tak uratować bombsite, gdy mieszkał na nim sam, i w tunelu zauważyłem wybiegających terrorystów. Szybko zagrodziłem im możliwość ogniem, co dało mi kilka ważnych chwili na poinformowanie kolegów z drużyny, żeby możliwie jak już pospieszyli mi z poradą. Mało kto przyjmuje się ponieważ na chodzenie po ogniu. Wabik, jak jedyna nazwa wskazuje, jest do zwabienia przeciwnika, symulując odgłosy wystrzałów. Przygotowuje się zatem żyć zainteresowanym rozwiązaniem, tylko w pracy mało

  3. kto dopuszcza się na takie podejście nabrać. Dołączyło do tego mało innych gnatów, innych zaś się pozbyto. Słynne M4A1 z wymiennym tłumikiem zostało zastąpione przez M4A4, a prócz tego poszerzono ilość karabinów snajperskich, dodano maszynowy pistolet czy inne strzelby. Choć nowych pukawek trochę przybyło, to grupę graczy i właśnie preferuje świetne rozwiązania, jak AK-47 dodatkowo w aktualnym przykładzie M4A4. Bezpośrednio z wszelkiej spluwy czuje się inaczej, a pociski nie fruwają po linii prostej, jak więc zajmuje zajęcie w Source. Z balansem broni bywa różnie, ale Valve niejednokrotnie mogło w pozostałych patchach zmieniać ten czynnik, gdy przyjrzymy się poprzednim odsłonom. Dla przykładu, obecnie nieco ciekawe stanowi dla mnie, że „kałach”, który według statystyk ma niższą celność od M4A4, przygotowuje się być z niej znacznie precyzyjny. Nic nie zamieniłoby się za wtedy w postaci P90, broni, która – choć w Source – potrafiła w odpowiednich dłoniach masakrować po kilka osób naraz, jeżeli te pewny możliwie przy siebie. Niemniej, rzadko kto czerpie z obecnej możliwości, bowiem celność pukawki z ważniejszych odległości została na zerowym poziomie. Czas kończyć, a jeszcze słów kilka o kwestiach technicznych. Zaznaczałem już, że Global Offensive pod względami wizualnymi nie porywa i kształtowi co wysoce zmianę w kontakcie do swojego poprzednika. Mapki, natomiast na pierwszy rzut oka wyglądają całkiem ładne, przy bliższym kontakcie ujawniają kiepskie tekstury czy małe graficzne nie dociągnięcia, obok których w dobie Battlefielda ciężko przejść obojętnie. Ważna natomiast to pozwolić, bo w obrębie chodzimy w Counter-Strike, w jakim optymalizacja była zawsze na dużym poziomie, czyż nie? Nie do tyłu, klatki potrafią bowiem skakać jak duże, a momentami gra zawsze i chamsko zwalnia. Testowałem tytuł na kilku przyzwoitych konfiguracjach, jednak w którymkolwiek z przypadków grę nie istniała tak atrakcyjna, jakbym sobie tego życzył. Da się ale bez poważniejszych problemów grać, przy odpowiednich miejscach nawet na dalszym sprzęcie, i drugie łatki powinny załagodzić sprawę. Niemniej ważny z oprawy świetlnej jest dźwięk. W obecnym faktu wpisano na klasykę – strzały, odgłosy towarzyszące chodzeniu po drugich gruntach czy piknięcia podczas podkładania bomby, to wszystko już wiemy z ostatnich części. Do menu dodano za to dynamiczną muzyczkę, zaprawiającą graczy do boju, a członkowie obu ekip są nieco dużo eleganccy ("dokopmy im", itp.). O tym, jak efektownie wypadają odgłosy wystrzałów, nie przedstawia się nawet co rozwodzić, ponieważ to jedna z wizytówek cyklu. Reasumując, jestem spełniony z Global Offensive. Jednak nie stanowi ostatnie różna sytuację na rynku gier, bo natomiast nie tego wyglądamy od nowego "CS'a", to Valve przygotowało bardzo dobry produkt, jaki powinien zachęcić do siebie ludziach tych, którzy grali w minione części, a zarazem przyciągnąć do zabawy świeży narybek. Warto te odnotować, że jesteśmy do pracowania z urzędem, który cały czas w krótszym lub wyższym poziomie będzie prowadzony. Studio popracuje nad optymalizacją i dużymi poprawkami, które na bodajże będą z postępem czasu wprowadzane, a gracze zadbają o wsparcie materialne w budowy nowych map, lub jeszcze trybów zabawy. Dodajmy do bieżącego prostą cenę, gdyż jak inaczej nazwać kwotę około 10 euro, za kilkaset albo nawet kilka tysięcy godzin dobrej zabawy, oraz wtedy wszystko ułoży się na materiał, który mimo garści niedociągnięć z wysokim sumieniem polecam.

  4. Ocena użytkowników: 8/10 Wymagania sprzętowe CS Global Offensive Minimalne: Intel Core 2 Duo E6600 2.4 GHz 2 GB RAM karta grafiki 256 MB GeForce 8600 lub lepsza 15 GB HDD Windows XP/Vista/7